Pierwszego stycznia to data, która zobowiązuje. Zobowiązuje nas do dobrego śniadania, i jeszcze lepszego obiadu, zobowiązuje do uśmiechu, zadbania o siebie i poczynienia założeń na kolejne 355 dni. Ja zobowiązuję się do dalszej nauki i rozwijania swoich pasji, jakimi są między innymi gotowanie i fotografia.
Życie niesie ze sobą wiele ciekawych i zaskakujących zwrotów akcji, za które z perspektywy czasu jestem niezmiernie wdzięczna. Niesie ze sobą tajemnice, nieoczekiwane sytuacje i odkrycia, na które będąc otwartym, można zdziałać cuda.
Jedną z moich pasji jest edukacja. Od lat jestem nauczycielem języka angielskiego. Dzięki temu bardzo dużo czasu spędzam z młodzieżą i czerpię od nich dziecięcą radość z rzeczy małych i radość odkrywania nowego. Przebywanie z młodzieżą i dziećmi daje świeżość, której nie doświadczymy w żadnej innej pracy. Może właśnie dzięki dopingowi moich uczniów, stawiających mi kolejne wyzwania, umiem otworzyć się na nowe i widzieć możliwości, które niesie życie.
Życzę Wam, abyście czerpali z życia garściami, nie zamykali się na nowe i umieli dostrzegać możliwości nawet w prostych, codziennych sprawach. Życzę Wam nabycia umiejętności „wdzięczności”, nad którą postanowiłam pracować cały rok 2021 🙂
Poniżej Foccacia według erVegan, którą zrobiłam z okazji Sylwestrowej Nocy, wyszła przepyszna!!! Przepis pochodzi z najnowszej książki Eryka Wałkowicza „Roślinny Comfort Food”

Focaccia to włoski placek drożdżowy z dodatkami. Osobiście umieściłabym go gdzieś pomiędzy chlebem a pizzą.

Jeszcze raz „Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!”




